Marzec zawitał już do naszych drzwi. To znak, że wiosna tuż tuż. Świetlica wyruszyła kolejny raz w nasze szkolne podwórko. A tam, miały miejsce przeróżne szalone pomysły: była zabawa w berka, w chowanego, gra w piłkę nożną na trawie (w końcu!), zbieranie roślin do bukietu, padł również pomysł zapalenia ogniska!
Zastanawialiśmy się, co do takiego ogniska byłoby potrzebne i w jaki sposób można je rozpalić; jak je przygotować, żeby było bezpiecznie. Na początek miejsce przeznaczone na ognisko zostało otoczone kamieniami. Sposoby rozpalenia ognia pojawiły się dwa: albo z pomocą pocierania patyka o patyk, lub z wykorzystaniem kamieni.
Padły pytania: „a co jeśli się uda i rzeczywiście się rozpali?”, „jak je zgasimy?”. I pojawiły się rozwiązania: „zalejemy wodą!”, „szybko zadepczemy!”.
Ostatecznie ognisko nie zapłonęło, ale ogrom satysfakcji, radości z poszukiwania wiedzy i poziom współpracy był naprawdę imponujący!








