Czasami my dorośli zachodzimy w głowę jak zorganizować czas naszym milusińskim, żeby była dla nich jak najbardziej rozwijający, twórczy, dobrze spędzony.

Doświadczenie jednak pokazuje, że dzieci nas nieustannie zaskakują swoimi pomysłami, kreatywnością, świeżym podejściem do tematu.

Tym razem po prostu wyszliśmy na podwórko szkolne i zabraliśmy ze sobą kredę. Wystarczyło, że słońce wyszło zza chmur i na boisku zaczęły powstawać prawdziwe cuda!

Niektórzy zaczęli odmalowywać nawzajem swoje cienie, tworząc zabawnie wyglądające postacie, inny stworzyły ogromny park jurajski na całej płycie boiska. Jeszcze inni narysowali klasy i zaczęli w nie grać, a niektóry po prostu sprawdzali, które kolory ze sobą się dobrze komponują.

Jak widzicie – w świetlicy nie ma nudy!