Trzecioklasiści chyba jednak byli w tym roku grzeczni…
6.12 był wyjątkowym dniem, ubrani w mikołajkowe akcesoria czekaliśmy na przyjście Świętego…
i przyszedł…trochę podobny do kogoś kogo znamy…poczęstował cukierkami, zrobił sobie z nami zdjęcie
i poszedł do innych dzieci! A my zajęliśmy się pałaszowaniem pyszności przygotowanych przez nasze mamy, później obejrzeliśmy mikołajkowy film i rozwiązaliśmy kilka łatwych zagadek matematycznych (mogliśmy sobie dzięki temu wylosować niespodziankę:)
To był fajny dzień, postulowaliśmy nawet aby 6 grudnia trwał przez cały rok…ale Panie się nie zgodziły…Czekamy na przyszły 🙂










